można powiedzieć, że prozę na jutro prawię ogarnęłam. myślałam, że będzie trudniej, bo jest tego dosyć sporo, ale dałam radę. byłam dzisiaj wreszcie po moją białą szafkę do pokoju na kosmetyki - załapałam się nawet na promocję w Jysku i dostałam ją taniej niż sądziłam, mój odtwarzacz CD wreszcie znalazł swoje miejsce. dotychczas cały czas stał na ziemi. (;
w tym tygodniu trzy ciuchy i buciki. przyszły z UK nawet szybciej niż się spodziewałam (około 12 dni), żółty lakier. zaleta - niebywały i soczysty kolor, wada - niestety szybko schodzi (co widać na zdjęciu) pęka i odpadają drobinki, jednakże jest mega ze względu swojego zajebistego koloru. <3
kliknijcie na zdjęcia, żeby zobaczyć je w pełnym wymiarze.
PHOTOBLOG | FORMSPRING.ME - klikać. (:

